sobota, 23 lipca 2011


Moje drugie zimowisko. Milanówek  04.02.-06.02. 2013 

Pierwszy dzień zimowiska

Pierwszego dnia naszego zimowiska odbyły się zawody sportowe. Akela i Baghera przygotowały tor przeszkód,  Hathi mierzyła czas. Wygrała Ola, która przebiegła tor w 47 sekund. Jeszcze przed wyjściem na tor bawiłyśmy się w różne zabawy żeby się lepiej poznać. A jeszcze wcześniej zjadłyśmy obiad. Gdy wróciłyśmy z podwórka razem z Hathi robiłyśmy  filcowe broszki. O 18 poszłyśmy do kościoła. Kolacja była pyszna. Za czystość w pokoju dostałyśmy 6 punktów. Przed snem zorganizowałyśmy świeczysko. Każda szóstka miała inny temat przedstawienia. Przygotowałyśmy też piosenkę i zabawę. Po udanej zabawie Hathi czytała nam książki na dobranoc.

Drugi dzień zimowiska

Po śniadaniu był czas dla siebie, podczas którego miałyśmy się ubrać i spakować ponieważ wychodziłyśmy na apel. Podczas apelu Weronika została przyjęta do gromady, dostała chustę ( w zielono-fioletowym kolorze naszej gromady). Po apelu poszłyśmy do pracowni, gdzie odbyły się warsztaty malowania na jedwabiu. Gdy wróciłyśmy miałyśmy godzinę odpoczynku, później był obiad. Po obiedzie Hathi zaliczała nam grę KIM. KIM to gra, która polega na tym, że Hathi przez minutę pokazywała nam 15 przedmiotów, a po minucie miałyśmy powiedzieć z pamięci przynajmniej 13 rzeczy. Poza KIM Akela i Baghera zaliczały nam inne rzeczy np.: tajemnice różańca, państwa sąsiadujące z Polską…O 18 poszłyśmy do kościoła. Po powrocie zjadłyśmy  kolację .Znów dostałyśmy szóstkę za czystość w pokoju !

Trzeci dzień zimowiska

Zaraz po śniadaniu Hathi uczyła nas szyfrów. Później  szukałyśmy jedzenia, z którego robiłyśmy przysmaki na przyjęcie urodzinowe Zuzi. Po przyjęciu zaliczałyśmy różne sprawności. Następnie zjadłyśmy obiad po którym spakowałyśmy się i wyniosłyśmy nasze plecaki na korytarz. Hathi rozdała nam jedwabne chustki, które malowałyśmy poprzedniego dnia. Podczas apelu dostałyśmy nagrody za czystość i Wielką Grę, która odbyła się poprzedniego dnia. Nasza szóstka ( szara) zajęła  pierwsze miejsce!!!  Teraz jesteśmy w pociągu ( skąd kończę pisanie  kroniki).
Julka R 

____________________________________


OBIETNICA WILCZKA

 23 czerwca po mszy św. i apelu rozsyłającym  na obozy, odbył się apel naszej gromady prowadzony przez Akelę z udziałem druhny hufcowej Magdy oraz księdza .
 Podczas apelu wilczki złożyły Obietnicę, zaś jeden wilczek został przyjęty do gromady i otrzymał status delikatnej łapki.

 Obietnica Wilczka
 
Obiecuję- ze wszystkich sił :
Starać się być wiernym Bogu,
Moim rodzicom, mojej Ojczyźnie Polsce
Prawu Gromady i Wilczka,
Oraz każdego dnia czynić komuś dobry uczynek.

Prawo Gromady                              Prawo Wilczka
Wilczek słucha starego Wilka.                          1. Wilczek myśli najpierw o innych.
Wilczek nie słucha samego siebie.                   2. Wilczek ma oczy i uszy szeroko otwarte.
                                                                        3. Wilczek jest zawsze czysty.
                                                                       4. Wilczek zawsze mówi prawdę
                                                                      5. Wilczek jest zawsze wesoły.

Wilczki, które złożyły Obietnicę:
                                            
Biała                                                           
1.     Zuzia S (szóstkowa)                                           
2.     Magda P                                                          
3.     Patrycja Sz (czołowa)
Szara
1.     Andżelika W (szóstkowa)
2.     Julka R
3.     Magda W
4.     Emilka S
5.     Ania S (czołowa)
Czarna
1.     Wiktoria B (szóstkowa)
2.     Karolina K
3.     Martyna Sz
4.     Marysia S (czołowa)
Brunatna
1.     Helenka S (szóstkowa)
2.     Gabrysia P
3.     Karolina M
4.     Weronika C
5.     Gabrysia K (czołowa)

Marysia P- delikatna łapka


Obóz wilczków w Strachowie k.Liwca


Z Kroniki Wilczka:

30.06.2012


Dziś pierwszy dzień obozu. Jak wszyscy się zebrali to poszliśmy zobaczyć teren. Przy okazji nazbieraliśmy jagód i poziomek. Były przepyszne. Później Akela, Baloo i Hathi podzieliły nas na pokoje (jakoś to przeżyłyśmy). Ja jestem w pokoju z Zuzią i Marysią . Mamy największy pokój. Po rozpakowaniu się poszłyśmy na obiad. Po obiedzie wyruszyłyśmy nad rzekę. Szłyśmy prawie godzinę. Jak wróciłyśmy to się umyłyśmy i poszłyśmy na kolację. Po kolacji przyszywałyśmy wilczki na berety. Potem Akela wzięła gitarę i poszłyśmy śpiewać.
Wiktoria Barszcz

01.07.2012


Najpierw pojechałyśmy na mszę św. do Loretto. Potem wszystkie wilczki wsiadły do „przyczepy” samochodu Akeli i pojechałyśmy na plażę. W wodzie siedziałyśmy z półtorej godziny. Po obiedzie pożegnałyśmy Baloo, która musiała wracać na jeden dzień do szkoły. Po kolacji poszłyśmy na lody. Były pyyyszne.
Zuzia Staniszewska

02.07.2012


Dziś byłyśmy nad rzeką i topiłyśmy Hathi. Po obiedzie robiłyśmy kwiatki z bibuły.
Helenka Sobierajska

Dzisiaj  jest już trzeci dzień obozu. Wstałyśmy bardzo wcześnie ponieważ szłyśmy na mszę. Po mszy poszłyśmy na śniadanie. Potem pieliłyśmy chwasty w ogrodzie. Jak skończyłyśmy z chwastami to grałyśmy w mumię. Potem był obiad.
Marysia Staniszewska

Dziś rano poszłyśmy na mszę św. Później było śniadanie, a po nim : pielenie chwastów. Później zbieraliśmy w lesie poziomki i jagody. Wieczorem przedstawiałyśmy scenki : „Kruk i lis”, oraz ”Czerwony Kapturek” . Grałam rolę myśliwego.
Madzia Wyszyńska


03.07.2012


Dzisiaj wstałyśmy bardzo wcześnie, jechałyśmy na basen. Było super. Na basenie byłyśmy około półtorej godziny. Byłyśmy potem bardzo zmęczone.
Za porządek w pokoju dostałyśmy 10 punktów. Na zajęciach plastycznych robiłyśmy maski zwierząt. Ja zrobiłam Baloo :)  Dziś wieczorem do naszego ośrodka przyjechało ok. 40 osób z Ukrainy.
Zuzia Staniszewska

Dzisiaj pojechałyśmy na basen. Później robiłyśmy maski. Ja zrobiłam wilczka. Dowiedziałam się, że dzieci które przyjechały do nas z Ukrainy rozpoczęły swą podróż o 6 rano. Do Strachowa dotarli dopiero na 20. Znam już dużo słów po ukraińsku i zapoznałam się już z niektórymi dziewczynkami z Ukrainy.
Wiktoria Barszcz

Dzisiaj byłyśmy na basenie i była super zabawa. Pojechałam najpierw autobusem, a potem w nieskończoność na piechotę. Omal nam nogi nie poodpadały. Potem były zajęcia plastyczne na których robiłyśmy maski. Około 20 przyjechali goście z Ukrainy.
Helenka Sobierajska

04.07.2012


Dziś mam urodziny, kończę 9 lat. Wstałam wcześnie i posprzątałam pokój. Potem poszliśmy do lasu zbierać gałęzie na kukiełki. Po obiedzie miałyśmy zadania: musiałyśmy szukać karteczek z pytaniami, potem trzeba było odpowiedzieć na te pytania. Jednej karteczki nie udało nam się znaleźć:( Nie zapomnę tej chwili kiedy wilczki przyniosły mi tort urodzinowy.
Madzia Wyszyńska

Dziś rano byłyśmy w Loretto.  Tam poszłyśmy do kawiarenki, by kupić sobie lody. Później weszłyśmy do sanktuarium na modlitwę. Następnie poszłyśmy na plac zabaw. Ja z Dorotką łapałyśmy motyle. Marysia powiedziała żeby tego nie robić bo z naszej winy mogą poumierać. Marysia miała rację-  motyle na skrzydłach mają jakiś proszek i gdy weźmie się go do ręki to nie będzie mógł latać.
W niedługi czas potem jak wróciłyśmy do ośrodka przyjechał nas odwiedzić burmistrz Ząbek,  starosta wołomiński i jeszcze jeden pan. Wystawiłyśmy im nasze przedstawienia.
Ania Sala

Dziś wstałam wcześnie ponieważ musiałam posprzątać pokój. Przed obiadem przyjechał burmistrz z Ząbek. Przebrałyśmy się w mundury aby ich powitać. Zjedliśmy razem obiad i zrobiliśmy razem zdjęcie i pojechali z powrotem do naszego miasta.
Później Baloo i Hathi przygotowały dla nas trasy w dwóch kolorach: żółtym i czerwonym. Ja byłam na tracie żółtej. Później Akela nauczyła nas bardzo śmiesznego tańca.
Wiktoria Barszcz



05.07.2012

Dzisiaj byłyśmy nad rzeką. Było bardzo fajnie. Po powrocie zjadłyśmy bardzo dobry obiad. Po obiedzie robiłyśmy pacynki. Ja zrobiłam lisa ze „słitaśnym” ogonem. Wieczorem poszłyśmy odwiedzić harcerki, które mają swój obóz nieopodal. Strasznie gryzły tam komary, ale jadłyśmy kiełbaski J
Zuzia Staniszewska

06.07.2012

Dzisiaj zjadłyśmy dobre śniadanie. Potem robiłyśmy sałatkę, która była trochę niesmaczna. Obejrzałyśmy też film o św. Filipie Neri.
Madzia Wyszyńska

Rano zjadłyśmy pyszne śniadanie potem zrobiłyśmy sałatkę. Następnie oglądałyśmy film o Filipie Neri. Po obiedzie wybrałyśmy się do Urli na mszę, gdyż był to pierwszy piątek miesiąca. Akela kupiła nam waniliowo- czekoladowe lody. W przykościelnym ogrodzie  były pawie i małe pawiątka. 
Wiktoria Barszcz

Dzisiaj prawie wcale nie wychodziłyśmy z budynku, ale i tak było super. Najpierw było pyszne śniadanie. Za porządek w pokoju dostałyśmy 9 punktów  hura …! Później oglądałyśmy film o św. Filippo Neri . Następnie był bardzo dobry obiad   
 Dzisiaj wybrałyśmy się również na pierwszopiątkową mszę do Urli. ( w i przed kościołem strasznie gryzły komary). Po powrocie z kościoła oglądałyśmy drugą część filmu.
Zuzia Staniszewska

Wilczki, wilczki , nowa misyjna przygoda !!!


26 maja godz .9:00, ul Mehoffera 2 (Białołęka) Kongres Misyjny Dzieci.
Zapraszamy wszystkie wilczki do udziału w spotkaniu, w którym wezmą udział dzieci z całej Polski, które chcą wspierać swoich rówieśników w Sudanie.
 Aby dowiedzieć się więcej o akcji zapraszamy na stronę: http://www.kongrespdmd.missio.pl
Informacje szczegółowe dotyczące naszego wyjazdu podamy wkrótce.

12 maja-wyjazd do skansenu w Kuligowie k. Radzymina

Podczas ostatniej zbiórki zwiedziłyśmy skansen w Kuligowie.  Będąc tam miałyśmy okazję obejrzeć dawne zabudowania , oraz ciekawie wykonane sprzęty i narzędzia gospodarcze.Trzeba przyznać że bardzo różnią się one od tych współczesnych. Patrząc na dawne narzędzie zastanawiałyśmy się do czego mogły służyć w życiu codziennym mieszkańców dawnej wsi.
Uczestniczyłyśmy też w  warsztatach, podczas których mogłyśmy sprawdzić się w niełatwej sztuce robienia garnków na kole garncarskim.
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć.


24 marca 2012 -Dzień Modlitw za Skautów Europy w Wielgolesie
W ten dzień mieliśmy zbiórkę w Wielgolesie. Przyjechaliśmy o 9.15, albo trochę wcześniej (jak kto mógł). Na początku był apel prowadzony przez hufcowych. Potem poszliśmy  na Mszę świętą . Kiedy wyszłyśmy na zewnątrz było bardzo ciepło (dużo cieplej niż w kościele). Zjadłyśmy swoje kanapki, później grałyśmy w różne gry. W jednej grze potrzebne były obrazki ze zwierzątkami. Na obiad była grochówka, a wieczorem opowieści. Dzień zakończyliśmy Drogą Krzyżową. Na drogę powrotną dostaliśmy słodkie bułki.
Bardzo mi się podobało, gdyż pojechałam tam z całą swoją rodziną i razem spędziliśmy ten dzień.
Karolinka Kucińska

Legenda związana z ukazaniem się Matki Bożej w Wielgolesie
Dawno temu, jeszcze przed I wojną światową w Wielgolesie nie było kościoła, nie było też kaplicy. Znajdowało się tam niezwykłe drzewo. Ludzie idąc do pracy   mijali to drzewo. Pewnego razu na drzewie ukazała im się Matka Boża i powiedziała takie słowa:  Trwajcie w wierze.
Pewnego razu zarządca majątku Wielgolas bardzo zachorował, tak że nie mógł wstać z łóżka. Zarządca majątku nie zawsze był dobry dla ludzi tam pracujących. Gdy zachorował ludzie ci mogli sobie pomyśleć:  po co mamy mu teraz pomagać, przecież nie zawsze był dla nas dobry. Jednak  okazali się być prawdziwymi chrześcijanami, pospieszyli mu z pomocą w tym trudnym momencie jego życia. Zanieśli go pod drzewo, na którym wcześniej ukazała się Matka Boża. Zarządca został uzdrowiony dzięki Matce Bożej. Odtąd mógł już chodzić.
Ania Sala


Drodzy Rodzice wilczków, harcerek, harcerzy, przewodniczek i wędrowników,
Chcielibyśmy z całego serca zaprosić Państwa wraz z rodzinami do udziału w corocznym Dniu Modlitw za Skautów Europy, który odbędzie się w Wielgolesie k. Mińska Mazowieckiego 24 marca (sobota) 2012 r. w wigilię uroczystości Zwiastowania Pańskiego.
Na początku pragniemy podziękować, że są Państwo cały czas z nami, poprzez udział swoich dzieci w skautingu. Zaufanie rodziców dodaje skrzydeł naszym szefowym i szefom. Rozpiera nas duma, że mamy tak wspaniałe dzieci, Państwa dzieci, w jednostkach Skautów Europy: gromadach, drużynach, ogniskach i kręgach. To one budują razem z nami ten fascynujący świat młodzieńczej przygody i wzrastania w ideałach. Równie mocno cieszymy się z nowych rodzin, które wstępują do skautingu.
Bardzo liczymy na spotkanie z Państwem podczas niniejszego dużego wydarzenia Skautów Europy działających na terenie Diecezji Warszawsko-Praskiej. W 2011 r. na analogicznym, ale ogólnowarszawskim Dniu Modlitw w Górze Kalwarii było nas w sumie ponad 730 osób. Tak duża liczba przerosła nasze oczekiwania. Tym razem organizujemy dwa równoległe spotkania: jedno dla skautów z warszawskiej diecezji na prawym brzegu Wisły, a drugie na lewym.
Jako miejsce naszego święta wybraliśmy Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Wielgolesie. Idealnie pasuje ono do skautowych potrzeb. W programie czekają na Państwa: uroczysta liturgia i modlitwa, chór skautowy, warsztaty dla rodziców, wspólne gotowanie zastępów z rodzicami w lesie na ogniu, występ artystyczny i śpiewy. Szczegóły organizacyjne, dotyczące między innymi transportu autokarami, prześlemy wkrótce. Już teraz uprzejmie prosimy o zarezerwowanie tego terminu.
Na koniec chcielibyśmy podzielić się radosną nowiną, że jest nas coraz więcej! Wedle tegorocznego spisu powszechnego Skauci Europy z Diecezji Warszawsko-Praskiej liczą 170 harcerek i 170 harcerzy - osób, które wpłaciły składki roczne.
Z wyrazami szacunku,
Magdalena Gzik
hufcowa warszawska
(hufiec 4. Warszawski)
Błażej Marzoch
hufcowy warszawski
(hufiec 3. Warszawski)




Zaproszenie na Dzień Modlitw
W imieniu hufcowych warszawskich chciałybyśmy zaprosić wszystkich rodziców na dzień modlitw za FSE, który  odbędzie się 24 marca.


18 lutego zbiórka wilczków.

W ostatnią sobotę podczas zbiórki wilczki  obejrzały krótkie scenki ukazujące  wydarzenia z życia naczelnego skauta świata-lorda gen. Baden Powella.
Wilczki dowiedziały się, o tym, że 22 lutego obchodzony jest Dzień Myśli Braterskiej- jest to dzień w którym urodził się gen Baden Powell.
 Dotychczas oczywistym było to, że przyjaźnimy się ze sobą w gromadzie . Teraz wiemy, że więź przyjaźni i braterstwa istnieje miedzy wszystkimi harcerzami . Skauci z innych jednostek, których widziałyśmy przy okazji różnych spotkań takich jak:  rozpoczęcie roku harcerskiego,  biwaku  w Słupnie, czy też przy okazji wspólnej wigilii  są naszymi przyjaciółmi. Co więcej ta przyjaźń łączy harcerzy na całym świecie !!!
Fajnie jest należeć do Skautów Europy !!!
My również zrobiłyśmy kartki, które Akela i Baloo wyślą innym .
Na koniec zbiórki zrobiłyśmy dwa bałwany, a że śnieg fantastycznie się lepił, wyszły nam bałwany-  olbrzymy. Chcecie je zobaczyć? Wybierzcie się na boisko sp. Nr 3 w Ząbkach- stoją tuż przy placu zabaw. 




 17-19 styczeń-Zimowisko w Laskach

Zrobiło się zimno, spadł śnieg, trwają zimowe ferie…najlepszy czas na to aby wybrać się na zimowisko. Przecież jest tyle pięknych miejsc do zwiedzenia i rzeczy których można się dowiedzieć.  W tym roku miejscem naszego zimowiska (a było to pierwsze zimowisko naszej gromady) były Laski. Aby tam dojechać tuż przed 8.00 zebrałyśmy się  na przystanku autobusowym  199, skąd pojechałyśmy Rembertowa, następnie kolejką  do  Śródmieścia, potem metrem   do stacji Młociny i w końcu autobusem 708  dotarłyśmy do celu naszej wyprawy-Lasek.
 Podczas zimowiska mieszkałyśmy w domu rekolekcyjnym sióstr. Warto wspomnieć ,że w Laskach znajduje się największy i najstarszy ośrodek dla niewidomych, który prowadzony jest przez siostry Franciszkanki Służebnice Krzyża- właśnie te siostry gościły nas podczas zimowiska.
 Pokoje w których mieszkałyśmy znajdowały się na górze , na dole  była kuchnia, jadalnia i sala w której zbierałyśmy się na świeczyska. Codziennie chodziłyśmy na  Mszę św. do znajdującego się nieopodal,  zbudowanego w góralskim stylu, drewnianego kościółka .Kiedy poszłyśmy tam pierwszy raz  ksiądz zadawał nam różne pytania: skąd przyjechałyśmy, później też  dotyczące ewangelii z dnia. Na koniec  pochwalił nas, mówiąc że : mądre dzieci przyjechały na zimowisko… było nam bardzo miło to słyszeć.  
Podczas zimowiska nie brakło gier na świeżym powietrzu .Laski  położone są nieopodal Puszczy Kampinoskiej. Wybrałyśmy się tam na sanki, jednak okazało się , że jest trochę mało śniegu aby na nich zjeżdżać. Grałyśmy za to inne gry: 1,2,3 Mowgli patrzy, konie i kozy, wężyki.
Ulepiłyśmy też sporą kulę śnieżną, aż żal było ją w puszczy zostawić. Postanowiłyśmy więc  zanieść  kulę przed dom rekolekcyjny w którym mieszkałyśmy . Chciałyśmy zrobić z niej „fundament” pod bałwana. Zmieniając się co jakiś czas , aby nikomu nie było za ciężko niosłyśmy tę kulę. Niestety po drodze się nam rozpękła . Na terenie ośrodka zamiast jednego dużego bałwana ulepiłyśmy kilka miniaturowych.
Prócz bałwanów zrobiłyśmy też pacynki (wykorzystując drewniane łyżki, włóczkę i kolorowy  materiał). Wśród postaci dominowały panie w pięknych, kolorowych sukniach.
Wieczorem na świeczysku przedstawiałyśmy postacie z „Księgi Dżungli”, uczyłyśmy się piosenek. Każda z nas miała czas również  na zaliczanie sprawności potrzebnych do złożenia obietnicy. W naszej gromadzie jeszcze nikt nie złożył obietnicy, ale ze wszystkich sił przygotowujemy się do tego, by  wkrótce  móc złożyć obietnicę wilczka.
Ostatniego dnia miałyśmy konkurs kulinarny zwany „ucztą Ikkiego”, czyli sałatki owocowe. Posiliwszy się tym pysznym, pożywnym i bogatym w witaminy daniem wyruszyłyśmy w drogę powrotną do Ząbek .Może nie była to zbyt długa podróż, ale konieczność korzystania z wielu środków lokomocji sprawiła, że byłyśmy uważne na siebie i innych. Wiadomo „ oczy   szeroko otwarte” w dżungli – tym razem miejskiej.
Bardzo cieszymy się z naszego zimowiska i już czekamy na kolejne wyjazdy.




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza